Zdarzyło mi się kiedyś zrobić 27 drobnych bransoletek z koralików Toho, drewnianych, szklanych kuleczek i - w jednym przypadku - trudnego do określenia, ale bardzo ładnego tworzywa. Niektóre wymagały niewielu supełków, przy innych mało brakowało do obtarcia palców, ale praca nad nimi była całkiem sympatyczną i relaksującą robótką wakacyjną.
Uwaga: dużo zdjęć!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz